Spory sukces młodych siatkarzy z Dolnego Śląska
Dla tych, którzy uważają, że siatkówka męska w wydaniu dolnośląskim umiera – mamy złą wiadomość. Reprezentacja Dolnego Śląska wygrała rozegrany w Spale Turniej Nadziei Olimpijskich i już drugi rok z rzędu wiedzie prym wśród młodych siatkarzy z całej Polski. Sukces ma z pewnością wielu ojców ale za tzw. ojca dyrektora z pewnością jest trener Piotr Lebioda: – Absolutnie nasi chłopcy mają potencjał. Przykładów jest sporo – mówi szkoleniowiec reprezentacji Dolnego Śląska.
Od Turnieju Nadziei Olimpijskich stuknął dokładnie miesiąc (turniej rozgrywany dokładnie 20-23 listopada). Zwycięstwo jednak chyba ciągle dobrze smakuje.
PIOTR LEBIODA: – Oczywiście, bardzo dobrze te wydarzenia wspominam. Tym bardziej, kiedy na treningu spotykamy się z chłopcami i wymieniamy ze sobą wspomnienia dotyczące tego turnieju w Spale. Jak to w życiu bywa, oprócz samych emocji sportowych, było również wiele śmiesznych sytuacji.
Jakieś konkretne przykłady wyciągnięte z wasze szatni?
– Sprawy typu gdzie jest bluza, jak się nazywasz, gdzie stoisz. Dlaczego jesteś tu, a tam cię już nie ma? (śmiech)
Co istotne, udało się zachować pewną cykliczność wydarzeń. Sukces podczas TNO jest drugim z rzędu w wykonaniu podopiecznych Piotra Lebiody.
– Zgadza się. Przez kilka ładnych dni były to jednak spore nerwy. Prawdziwe emocje, które zakończyły się po naszej myśli. Zaraz po turnieju było zmęczenie. Teraz jest już jednak tylko uśmiech na twarzy.
