Sukcesy młodych szermierzy z Gminy Kobierzyce

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 12 czerwca 2017

Zaczęło się 5 lat temu… We wrześniu 2012 roku powstała szkółka szermiercza. Trenerzy Maciej Szumski i Michał Staszak początkowo zajęcie prowadzili w ośrodku Matchpoint w podwrocławskiej Ślęzie, później przenieśli się do nowo otwartej szkoły w Tyńcu Małym – Gmina Kobierzyce. Przez ten czas dochowali się pierwszego mistrza Polski, ich zawodnicy mają na swoim koncie wiele sukcesów w polskich i międzynarodowych turniejach.

avatar
Fot. K. Ziółkowski

– Franek szermierkę trenować chciał od zawsze. Oglądał filmy „płaszcza i szpady” i był zafascynowany. Dzwoniłam więc po klubach i pytałam, czy ktoś przyjmie mojego 4-latka. Wszyscy mówili, że jest za mały – opowiada mama Franka. – Jakiś czas później trafiłam na informację, że w Ślęzie prowadzona jest szkółka, to było dla nas idealne rozwiązanie, także ze względu na lokalizację. Za sobą mamy już pierwsze zawody i sukcesy. Franek jest zakochany w treningach, a jego młodsze siostry, choć nie miały typowo sportowego zacięcia, też stwierdziły, że chcą chodzić na szermierkę – dodała mama Franka. – Jako rodzice bardzo zaangażowaliśmy się w szermierkę, bo widzimy też zaangażowanie trenerów – mówi Arkadiusz Walkowiak – tata Szymona. – Bardzo doceniamy organizację treningów, z reguły trenerów jest przynajmniej dwóch, zajęcia odbywają się z podziałem na młodszą i starszą grupę. Jeden trener prowadzi gry, drugi walki, trzeci daje lekcje indywidualne. Dzięki temu dzieci się nie nudzą i robią spore postępy. Powiem szczerze, że na początku, kiedy zobaczyliśmy jak wygląda organizacja tej sekcji, poznaliśmy trenerów, to właśnie oni nas ujęli. Osoby inteligentne ze świetnym podejściem do dzieci – dodaje Arkadiusz Walkowiak. Tata Szymona może być już bardzo dumny, bo przez cztery lata 11-latek wygrał wiele turniejów, a ostatnio sięgnął po pierwsze dla sekcji mistrzostw Polski. – Przez ostatni rok, jeżdżąc na zawody w Polsce pokonaliśmy aż 4 tys. km. Szymon zrobił wielkie postępy i wygrał naprawdę niejeden turniej, ale nie tylko to jest dla nas ważne. On mówi, że kocha szermierkę i z wielką przyjemnością chodzi na treningi, jeździ na zawody, a my razem z nim. Zaczęliśmy organizować sobie rodzinne wyjazdy, z jednej strony zawody, z drugiej zwiedzania ciekawych miejsc, próbowanie jakiejś nowej kuchni – opowiada Arkadiusz Walkowiak. – Szermierka to mój sport idealny – przyznaje Szymon Walkowiak. 11-latek niecałe dwa tygodnie temu wywalczył tytuł mistrza Polski dzieci. Wcześniej wygrywał prestiżowe turnieje w całej Polsce i nie tylko. – Wydaje mi się, że przez cztery lata, które trenuję szermierkę, największy postęp zrobiłem w technice. Nie jestem może w tym mistrzem jeszcze, ale pamiętam jak na początku patrzyłem na moich kolegów, to byli oni dużo lepsi ode mnie. Teraz już im dorównuję, a nawet potrafię z nimi wygrywać – dodaje Szymon. Kolejną bardzo utytułowaną zawodniczką jest 10-letnia Lena Pajęcka. To zawodniczka, która wyróżnia się w Polsce, przede wszystkim pod względem technicznym i postawy szermierczej. Nieraz pokazała już, że potrafi wygrać ze starszymi dziewczynkami. Lenka perfekcyjnie godzi treningi szermiercze z lekkoatletycznymi. Patryk i Adaś – bracia – również za sobą mają spore sukcesy. – Mój młodszy brat wygrywa właściwie wszystkie zawody, na których startuje – przyznaje Patryk. – Nie mam problemów z tym, żeby godzić treningi ze szkołą. Mogę powiedzieć nawet, że szermierka w szkole mi pomaga. Kiedy np. mam jakiś sprawdzian, już się tak nie stresuję jak kiedyś – mówi śmiało Julka Baranowska.
Trochę historii
Sekcja szermiercza powstała w 2012 roku. Początkowo Michał Staszak i Maciej Szumski zajęcia prowadzili w ośrodku Matchpoint w Ślęzie. Z czasem jednak dzieciaków przybywało i trzeba było poszukać większej sali. Pomocną rękę wyciągnęła Gmina Kobierzyce. – Jesteśmy bardzo wdzięczni, że możemy wynajmować salę w pięknej, nowej szkole w Tyńcu Małym – mówi Maciej Szumski. Trenerzy zresztą są bardzo wdzięczni gminie za wsparcie. – Gdyby nie Gmina Kobierzyce, trudno byłoby nam prowadzić naszą sekcję i rozwijać pasje naszych młodych zawodników. Szczególne podziękowania należą się także rodzicom, którzy bardzo zaangażowali się w naszą działalność i to nie tylko finansowo, ale także emocjonalnie. Wożą dzieci na zawody, zgrupowania, a to bardzo nam ułatwia sprawę – dodaje Michał Adamek. Podziękowania należą się również Stowarzyszeniu Sport i Turystyka. Plany? Młodzi sportowcy z Tyńca do kolejnego sezonu przygotowywać się będą już niedługo podczas pierwszego zgrupowania w Człuchowie. Po wakacjach kolejne starty i ciężka praca na treningach.
RED


źródło: własne


Proste pytanie: 6 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.