Święta wojna powraca
Dla jednych są to pojedynki Wisły Kraków z Legią Warszawa. Patrząc na temat bardziej lokalnym okiem, można by przytoczyć rywalizację Śląska Wrocław z Zagłębiem Lubin. Na poziomie trzecioligowym wisienką na torcie będzie natomiast rywalizacja między Bielawianką Bielawa a Lechią Dzierżoniów.
– Lechia i Bielawianka od kilkudziesięciu lat toczą ze sobą boiskowe batalie. Mecze obu klubów zawsze wywoływały ogromne zainteresowanie. Na spotkania przychodzili nawet ci, którzy unikali piłkarskich stadionów – ten cytat można wyczytać na oficjalnej stronie dzierżoniowskiej Lechii. Pojedynki jeszcze kilka lat wstecz rozstrzygające o kwestii ligowych awansów oraz spadków. – Mówi się, że ten mecz jest jak każdy inny ligowy. Kiedy jednak na boisku pojawią się Lechia i Bielawianka, to pojawia się dreszczyk emocji i... tętno staje się szybsze – opisuje trener Lechii Zbigniew Soczewski.
