TAURON Liga

Siatkarki #VolleyWrocław w ubiegły czwartek zakończyły sezon TAURON Ligi 2020/2021. Drużyna Dawida Murka podejmowała we wrocławskiej Orbicie Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz. Wrocławianki drugi raz z rzędu przegrały z zespołem Piotra Mateli 2:3 (25:21, 23:25, 25:17, 15:25, 12:15) i tym samym nie przedłużyły swojej walki o wyższą lokatę w tabeli rozgrywek. W ten sposób #VolleyWrocław zakończył je na 10. miejscu.

Siatkarki Dawida Murka rozpoczęły ostateczną rywalizację w TAURON Lidze meczem w Bydgoszczy. Tam, mimo straty dwóch setów, zdołały doprowadzić do tie-breaka. W decydującej partii nie sprawdziło się siatkarskie przysłowie i Volejki uległy ostatecznie gospodyniom. Aby pozostać w grze o 9. miejsce, wrocławianki musiały zakończyć zwycięsko rewanżowe starcie z Pałacem w hali Orbita. Po raz kolejny jednak do triumfu zabrakło naprawdę niewiele.

Dziesięć setów i dziesiąte miejsce

Wrocławski zespół przystąpił do drugiego meczu z Polskimi Przetworami Pałacem Bydgoszcz bardzo zmotywowany. Tradycyjnie już serię punktową Volejek rozpoczęła serwująca Karolina Fedorek (8:3). Po drugiej stronie siatki drużyna Piotra Mateli była spięta i popełniała proste, niewymuszone błędy. Świetnie grała Kamila Witkowska, bardzo szybko zdobywając punkty zarówno blokiem, atakiem, jak i zagrywką (13:6). Dobrze w ofensywie radziła sobie także Izabella Rapacz i nic nie wskazywało na to, że Pałac zawalczy jeszcze w tym secie (22:13). Wrocławskie siatkarki straciły koncentrację i pozwoliły sobie na pomyłki, do tej pory niemal nieobecne w ich ekipie. Gospodynie w kolejnych akcjach zdobyły dwa punkty a ich rywalki – dziewięć. Po interwencji Dawida Murka Volejki wreszcie skonstruowały skuteczną akcję kończącą tę partię (25:21).

Podbudowane własną postawą w trudnej sytuacji w poprzednim secie bydgoszczanki dobrze weszły w kolejną odsłonę meczu (3:6). Pomału rozkręcała się Alexandra Dascalu i tym razem to gospodynie musiały gonić przeciwniczki (8:10). Sztuka ta udała się #VolleyWrocław dość szybko, a po dwóch akcjach Witkowskiej wrocławianki wyszły na prowadzenie (14:12). Własne błędy przeszkodziły jednak dolnośląskim zawodniczkom w utrzymaniu tej przewagi w decydującej fazie seta. Właśnie wtedy ponownie przypomniała im o sobie Dascalu i w całym meczu był remis (23:25).

Przy serwisie Marty Ziółkowskiej bydgoszczanki wyszły z niewielkich tarapatów i zdobywając pięć punktów z rzędu, zapewniły sobie kilkupunktowe prowadzenie (7:11). Zespół Dawida Murka nie zwiesił głów i dzięki dobrym uderzeniom środkowych we wrocławskiej Orbicie na tablicy wyników znów widniał remis (13:13). Przyjęcie przyjezdnych ponownie zostało poruszone, pociągając za sobą następne błędy. Gra gości zupełnie się rozsypała, a nakręcona dobrymi akcjami Anna Bączyńka dała wrocławiankom ostatni punkt (25:17).

Dolnośląska ekipa nie poszła niestety za ciosem i w kolejnej partii czujną grą na siatce popisywał się zespół Piotra Mateli (4:9). Agata Michalewicz sprawiedliwie rozdzielała piłki, ale w końcowej fazie tego seta polegała głównie na Ziółkowskiej (11:24). Co prawda Volejki zdobyły jeszcze cztery oczka z rzędu, ale ich strata była już zbyt duża, żeby zrobiło to jakąkolwiek różnicę w tej partii (15:25).

Wagę tie-breaka dało się wyczuć przez kolejne błędy, jakie popełniały obie drużyny (6:6). Dwa punkty przewagi zyskały przyjezdne po ataku Eweliny Żurowskiej (8:10), a #VolleyWrocław ciągle mylił się w polu serwisowym, nie dając sobie szansy na odrobienie tej niewielkiej straty. Żurowska była także autorką decydującego punktu, który dał Pałacowi zwycięstwo w tym meczu, jak i całej rywalizacji o 9. miejsce w tabeli TAURON Ligi. MVP ostatniego spotkania obu zespołów wybrano Martę Ziółkowską.

#VolleyWrocław – Polskie Przetwory Pałac Bydgoszcz 2:3 (25:21, 23:25, 25:17, 15:25, 12:15)

MVP: Marta Ziółkowska

#VolleyWrocław: Witkowska (13), Murek (17), Szady (3), Rapacz (23), Bączyńska (12), Fedorek (8), Adamek (L) oraz Gancarz, Wołodko, Chorąża, Jasek

Pałac: Dascalu (17), Ziółkowska (11), Hawryła (7), Mazurek (1), Żurowska (15), Bidias (10), Jagła (L) i Reszelewska (L) oraz Lijewska (5), Michalewicz (3)

PODSUMOWANIE SEZONU #VOLLEYWROCŁAW

W liczbach

W sezonie 2020/2021 siatkarki #VolleyWrocław rozegrały łącznie 26 spotkań. Na 22 mecze w rundzie zasadniczej wygrały sześć, w pozostałych odnotowując porażkę. Doliczając do tego dwie przegrane z Polskimi Przetworami Pałacem Bydgoszcz w walce o 9. miejsce, oraz jeden triumf i jedną porażkę w TAURON Pucharze Polski, w oficjalnych starciach wrocławianki zwyciężały w tym sezonie siedem razy.

Statuetki MVP odbierały w tym sezonie cztery zawodniczki – Małgorzata Jasek, Natalia Murek oraz po dwa razy Kamila Witkowska i Izabella Rapacz.

Najkrótszy mecz w wykonaniu #VolleyWrocław trwał 81 minut – wtedy Volejki uległy u siebie w trzech setach BKS BOSTIKOWI Bielsko-Biała. Najdłużej walczyły w zaległym starciu z Developresem SkyRes Rzeszów. Siatkarki Dawida Murka również przegrały to domowe spotkanie, ale dopiero po pięciu setach i 2 godzinach i 35 minutach gry.

Personalnie

W odróżnieniu od poprzedniego roku, w sezonie 2020/2021 w drużynie #VolleyWrocław pojawiło się dużo nowych twarzy. Do czterech nazwisk – Murek, Pancewicz, Gancarz i Fedorek – dołączyło aż 11 zawodniczek, w tym trzy siatkarki występujące na co dzień w młodzieżowych ekipach klubu. Najczęściej pojawiający się na boisku skład prezentował się następująco: na rozegraniu Szady, w przyjęciu Murek i Bączyńska, w ataku Rapacz, na środku Witkowska i Fedorek oraz na libero Adamek.

W świetnym, choć przegranym, domowym meczu z Grotem Budowlanymi Łódź, kontuzji doznała Paula Słonecka. Przyjmująca zerwała więzadło krzyżowe przednie i od 30 listopada nie mogła pomóc swojej drużynie. W jej miejsce #VolleyWrocław pozyskał Martę Wellnę, która zadebiutowała w nowym zespole przy pierwszej okazji, w meczu z ekipą z Bydgoszczy.

Podsumowując sezon #VolleyWrocław nie sposób nie wspomnieć o zmianie steru w zespole, która  nastąpiła po dziewięciu kolejkach rozgrywek. Klub przystał na prośbę dotychczasowego szkoleniowca Volejek Wojciecha Kurczyńskiego i rozwiązał z nim umowę. Jego fotel we Wrocławiu zajął dotychczasowy drugi trener drużyny Dawid Murek. Pod wodzą Murka #VolleyWrocław rozegrał 17 oficjalnych spotkań, z których obronną ręką wychodził z 5. Z nowym szkoleniowcem Volejki urwały punkty drużynom z Rzeszowa, Radomia czy Polic. Dwukrotnie pokonały w tie-breaku Jokera Świecie, z którym współpracę rozpoczął wspomniany już Kurczyński.

Zmiany na stanowisku pierwszego trenera zespołu pociągnęły za sobą dwie kolejne: drugim szkoleniowcem #VolleyWrocław został dotychczasowy statystyk Volejek Patryk Gosztyła, a jego poprzednie stanowisko zajął Mateusz Dąbrowski.

Środkowe na plus

Na wyróżnienie zdecydowanie zasłużyła środkowa wrocławskiego zespołu Kamila Witkowska. 29-latka uzupełniła skład Volejek i wydaje się, że sprostała oczekiwaniom, jakie kibice #VolleyWrocław mogli wiązać z jej osobą. Środkowa wielokrotnie potwierdziła wieloletnie doświadczenie zdobyte na parkietach polskiej ekstraklasy, jak i reprezentacyjnych, międzynarodowych rozgrywek. W tym sezonie Witkowska zdominowała siatkę, plasując się na pierwszym miejscu w rankingu blokujących TAURON Ligi. Środkowa zdobyła tym elementem aż 113 punktów, zostawiając daleko w tyle drugą w tym zestawieniu Agnieszkę Kąkolewską. Mimo że Chemik Police, w którym występuje Kąkolewska, nadal jest w grze, środkowa nie ma szans na poprawienie wyniku Witkowskiej. Warto przytoczyć też wynik wrocławskiej środkowej sprzed roku – co prawda sezon 2019/2020 zakończył się przedwcześnie, ale wtedy w 21 meczach ligowych Witkowska zdobyła tym elementem tylko 52 punkty. Różnica jest więc kolosalna i z tego osiągnięcia #VolleyWrocław może być zadowolony.

Drugą podstawową środkową zespołu była Karolina Fedorek. Choć siatkarka nie zajmuje w żadnym z rankingów miejsca w czołówce, była najczęściej i najskuteczniej zagrywającą zawodniczką w swoim zespole. Środkowa wielokrotnie odwracała losy setów, siejąc spustoszenie w przyjęciu rywalek. Na drugą stronę siatki posłała w sumie 379 zagrywek, z czego 17 razy były to asy serwisowe.

Pozostałe rozgrywki

W ramach przygotowań do sezonu siatkarki #VolleyWrocław wzięły udział w rozgrywkach plażowych PreZero Grand Prix. Z turnieju w Gdańsku Volejki wróciły ze srebrnymi medalami po tym, jak w finale tej imprezy uległy… bydgoszczankom.

Zwycięsko zespół z Dolnego Śląska zakończył za to pierwszy, towarzyski Memoriał Lecha Kaczyńskiego, który miał miejsce w Częstochowie pod koniec 2020 roku. Wtedy też w roli pierwszego szkoleniowca w ogóle, jak i pierwszego trenera #VolleyWrocław zadebiutował Dawid Murek.

O krok od niespodzianki było w Pucharze Polski, w którym dwukrotnie wrocławianki rozegrały tie-breaki. Najpierw wygrały z pierwszoligową drużyną z Jarosławia, a po niezwykle wyrównanym starciu miejsce w półfinale musiały oddać radomiankom,.

***

Dwa ostatnie sezony wrocławskie siatkarki kończyły na 11. lokacie. Miejsce wyżej można w tym kontekście uznać za lepszy, choć wciąż nie do końca satysfakcjonujący wynik. Pięciosetowe mecze Volejek kilkukrotnie pokazały, że o punkcie więcej w ligowej tabeli decydowały zwykle dwa lub trzy oczka w tie-breaku. Bilans punktowy wrocławianek może wyglądałby więc nieco inaczej, gdyby te długie starcia częściej kończyły się zwycięstwem. Na ten moment jednak walka o 9. miejsce, mimo że przegrana, wygląda summa summarum na optymalny rezultat #VolleyWrocław w tym sezonie.

ANNA GŁOMBEK

Gwardia przełamała niemoc!

Po trzech tygodniach bez zwycięstwa siatkarze eWinner Gwardii Wrocław wreszcie dołożyli do swojego konta trzy punkty. Zespół Krzysztofa Janczaka wygrał na wyjeździe z MCKiS Jaworzno 3:0 (25:15, 25:20, 25:21), przełamując tym samym nie tylko passę trzech porażek z rzędu, ale także po raz pierwszy od października ubiegłego roku triumfując na wyjeździe.

Rozmowa z Krystyną Nawrocką

Poprzedni sezon dla siatkarek Chełmiec Wodociągi Wałbrzych był pierwszym w II lidze. Jako beniaminek zespół zajął piąte miejsce.

Jestem takim trenerem, jakim byłem zawodnikiem

Tuż przed świętami Wojciech Kurczyński zrezygnował z funkcji pierwszego szkoleniowca #VolleyWrocław. W tej roli zastąpił go dotychczasowy drugi trener zespołu Dawid Murek.

Poświąteczne granie

Pierwsza, historyczna edycja PKN ORLEN VOLLEY CUP 2020 im. Lecha Kaczyńskiego za nami.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij