TENIS STOŁOWY Rozmowa z selekcjonerem reprezentacji Polski

Od wrześniowych mistrzostw Europy w Warszawie, przez temat wrocławskich kadrowiczek, po zmierzenie się ze stereotypowymi opiniami na temat KTS Enei Siarki Tarnobrzeg, zagranicznych zawodniczek w lidze oraz „Chinek” w reprezentacji Polski. Rozmowa ze Zbigniewem Nęckiem porusza wiele wątków. A selekcjoner i trener zwycięzcy Ligi Mistrzyń udowodnił, że jako ekspert od defensywnego stylu gry potrafi nie tylko bronić własnego zdania, ale i dobrze skontrować.

Za nami pierwsze zgrupowanie kadry kobiet po przerwie spowodowanej pandemią. Jakie wnioski wyciągnął Trener ze spotkania w Centralnym Ośrodku Sportu w Cetniewie?

 Zbigniew NĘCEK: – Zgrupowanie w Cetniewie było pierwszym bezpośrednim spotkaniem z zawodniczkami reprezentacji Polski od marcowego turnieju ITTF Challenge Polish Open w Gliwicach. Z większością zawodniczek miałem kontakt zdalny i wiedziałem, jaki zakres treningu były w stanie zrealizować w warunkach ograniczeń wynikających z pandemii koronawirusa. Jednak bezpośredni kontakt pozwolił ocenić aktualny stan przygotowania fizycznego. Najważniejsze, że same zawodniczki mogły sprawdzić swoje fizyczne możliwości. Ze zgrupowania wyjechały z zaleceniami treningowymi do wypełnienia przez kolejne 3 tygodnie, do czasu kolejnego zgrupowania w czeskim Havirovie.

 Forma Natalii Bajor szczególnie interesuje kibiców na Dolnym Śląsku. Jak wyglądała jej dyspozycja z perspektywy selekcjonera?

 – Natalia jest obecnie bardzo świadomą i doświadczoną zawodniczką. W okresie ograniczeń w treningach bardzo solidnie realizowała program podtrzymania dyspozycji fizycznej w warunkach domowych, a później również w warunkach zewnętrznych. Przed spotkaniem w Cetniewie byłem spokojny o jej przygotowanie. W drugiej części zgrupowania profilaktycznie musieliśmy zmniejszyć obciążenia treningowe, aby nie przeszarżować i aby nie narazić zawodniczek na urazy. Natalia generalnie prezentowała się dobrze i to cieszy.

 Jakie oczekiwania i cele stawia trener przed Bajor – w kontekście planowanych wrześniowych mistrzostw Europy w Warszawie, imprez międzynarodowych, igrzysk olimpijskich?

 – Współpracę z Natalią rozpocząłem w sierpniu 2018 roku, kiedy była 215. zawodniczką rankingu  światowego. Obecnie jest 92. zawodniczką świata, brązową medalistką igrzysk europejskich, brązową medalistką drużynowych mistrzostw Europy oraz członkinią drużyny, która 23 stycznia 2020 odniosła wielki sukces w postaci zdobycia kwalifikacji olimpijskiej. Jestem przekonany, że w indywidualnych mistrzostwach Europy w Warszawie Natalia zagra swój najlepszy tenis stołowy w karierze. Wiem, że obecnie stać ją na bardzo wynik w Europie, ale nie znamy jeszcze losowania, a ja nie mam najmniejszego zamiaru nakładać na nią jakiejkolwiek presji.

 Na zgrupowaniu zabrakło sióstr Węgrzyn z AZS UE Wrocław, uznawanych przez wielu za najzdolniejsze zawodniczki młodego pokolenia, z historycznymi sukcesami międzynarodowymi na koncie. Decyzja wywołała spore zdziwienie we Wrocławiu i nie tylko, klub zareagował wysłaniem pisma z zapytaniem do PZTS. Wokół tej kwestii krąży wiele plotek i domysłów. Jak Selekcjoner ocenia swoją decyzję i całą sytuację?

 – Po konferencji prasowej w sprawie indywidualnych mistrzostw Europy [16 lipca – przyp. red.] doszło do rozmowy z Anną i Katarzyną Węgrzyn. W rozmowie oprócz mnie uczestniczyli  prezes związku Dariusz Szumacher, wiceprezes ds. szkolenia Zbigniew Leszczyński oraz dyrektor sportowy Stefan Dryszel. Wszystkie nieporozumienia zostały wyjaśnione. Zawodniczki zapoznały się z zasadami obowiązującymi w kadrze narodowej seniorek. Uznaliśmy, że jest to wewnętrzna sprawa związku i dlatego dla dobra dalszej współpracy z zawodniczkami nie będę komentował dalej tej sprawy.

 PZTS wspólnie z ministerstwem sportu dokłada wszelkich starań, by wrześniowe mistrzostwa Europy w warszawskim Torwarze mogły się bezpiecznie odbyć. Uda się doprowadzić do tego wielkiego święta tenisa stołowego w Polsce?

 – PZTS z wielką determinacją chce doprowadzić do przeprowadzenia imprezy. Ma duże wsparcie ze strony rządu, minister sportu, prezesa PKOl, sponsorów, a także władz Europejskiej Unii Tenisa Stołowego. Na dzień dzisiejszy możemy tylko żyć nadzieją, że mistrzostwa się odbędą. Oby tylko siła wyższa, czyli pandemia koronawirusa, nie uniemożliwiła nam przeprowadzenia tej imprezy

 Jakie wspólnie z reprezentantkami Polski i władzami PZTS stawiacie sobie zadanie do wykonania przy okazji mistrzostw Europy i nadchodzących igrzysk olimpijskich w 2021 roku?

 – Po ekstremalnie dramatycznym meczu z reprezentacją Ukrainy wywalczyliśmy w Gondomar kwalifikację olimpijską dla polskiej drużyny i dwóch zawodniczek w turnieju indywidualnym. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że igrzyska olimpijskie w Tokio w ogóle się odbędą. I to jest nasze wspólne marzenie. To samo dotyczy indywidualnych mistrzostw Europy w Warszawie. Oby się odbyły! Kiedy będziemy mieli co do tego pewność, będziemy mogli porozmawiać o zamierzeniach wynikowych.

 Li Qian wciąż stanowi o sile naszej kadry – poprowadziła reprezentację do zdobycia kwalifikacji olimpijskiej do turnieju drużynowego. Jednak w pewnym sensie to liderka

„z doskoku”. Na stałe mieszka w Chinach i pojawia się już tylko na najważniejszych imprezach, a KTS Enea Siarkę Tarnobrzeg wspiera wyłącznie w fazie pucharowej Ligi Mistrzyń. Jej rola w kadrze słabnie czy tylko się zmienia?

 – Proszę przeanalizować wyniki jej startów i potem zastanowić się nad zadanym pytaniem. Która jest w rankingu światowym [35. miejsce – przyp. red.]? Jakie mecze wygrała w drużynowych mistrzostwach Europy w Nantes [Przed dwoma laty wywalczyła tytuł mistrzyni Europy, pierwszy w historii dla kobiecego tenisa stołowego w Polsce]? Jakie mecze wygrała w drużynowych kwalifikacjach olimpijskich w Gondomar [Wygrała kluczowe spotkania dla wywalczenia kwalifikacji]? Wyniki chyba mówią same za siebie! Vladimir Samsonov i Timo Boll też nie grają wszystkiego wszędzie.

 Polska reprezentacja wydaje się niegotowa na czasy „po Li Qian”. Czy też może widzi selekcjoner naturalne, kolejne liderki kadry w osobach Natalii Partyki lub Katarzyny Grzybowskiej-Franc? 

 – Akurat wymienione przez pana trzy zawodniczki są zbliżone wiekiem. W Polsce jest kilka zawodniczek z tak zwanymi „papierami” na granie międzynarodowe. Jednak czy będą gotowe do pracy na tak wysokim poziomie, również w sferze przygotowania mentalnego, to oczywiście okaże się w praktyce.

 Spotkałem się przez 2 lata z opiniami, że trener klubowy nie powinien być trenerem kadry narodowej. Lub że Zbigniew Nęcek jako trener klubowy od lat pracuje z wieloma zawodniczkami z zagranicy, przyjeżdżającymi do kraju i zakontraktowanymi na konkretną liczbę meczów, więc zaczyna brakować mu wyczucia i zainteresowania rodzimą sceną. Chciałby się Trener odnieść do tych krążących opinii?

 – Dwa lata w tenisie stołowym to bardzo mało. Jestem trenerem od 35 lat i w tym czasie spotkałem się z różnymi opiniami. U mężczyzn też jest taka sama sytuacja, dłużej niż od 2 lat i nikt tak bardzo nie narzeka.

KTS Enea Siarka Tarnobrzeg to niekwestionowany mistrz i krajowy lider, zwycięzca Ligi Mistrzyń w sezonie 2018/19, europejska czołówka. Pracuje Trener z klubem wiele lat. Co było kluczowe do osiągnięcia sukcesu? Stabilny sponsor i możliwości finansowe, by stworzyć silną kadrę w oparciu o zawodniczki z zagranicy czy jednak także inne czynniki?

– Może wielu odmawia  mi tych umiejętności, ale zapewne musieliśmy zrobić coś wyjątkowego, żeby w finale Ligi Mistrzyń ograć takiego kadrowego giganta jak drużyna z Zagrzebia. Na papierze nie mieliśmy szans, ale jednak tytuł najlepszej drużyny Europy znalazł się w Tarnobrzegu. Gdyby przeanalizował pan np. historię ekstraklasy, to kilka tytułów mistrzowskich także stało się naszym udziałem, choć teoretycznie to rywale powinni okazać się lepsi. Kluczowy był rozsądek i konsekwentna praca. Zbudowanie kompletnego zespołu – drużyny, która się wspiera i nie jest zlepkiem indywidualności. Inne zespoły europejskie mają większy budżet, ale to my w zeszłym sezonie okazaliśmy się najlepsi.

Przypuśćmy, że na konferencji, spotkaniu słyszy Trener takie zdanie: KTS Enea Siarka Tarnobrzeg kontraktuje światowej klasy zawodniczki z zagranicy na konkretne mecze jak najemników, zamiast położyć większy nacisk na wychowywanie polskich zawodniczek dla reprezentacji Polski i o nie oprzeć budowanie zespołu. Nie jest to dobre dla długofalowego rozwoju dyscypliny, daje tymczasowe sukcesy. Prawda czy fałsz?

– W europejskiej rywalizacji klubowej w każdej dyscyplinie kontraktuje się możliwie najlepszych sportowców. To jest chyba „oczywistą oczywistością”. Zresztą siostry Węgrzyn też nie są wychowankami swego obecnego klubu.

 Rywalizacja KTS Enea Siarka Tarnobrzeg kontra reszta ligi wciąż z dużą przewagą mistrza. Jak długo taki stan się utrzyma? Widzi Trener jakieś symptomy zmiany?

 – Mój klub koncentruje się na rywalizacji europejskiej. Dla nas po 29 tytułach mistrza Polski liga nie jest najważniejsza. Na tym polu jesteśmy w pełni zaspokojeni, a w sporcie wszystko może się zdarzyć.

 Napływ zawodniczek z zagranicy jest konieczny dla podnoszenia poziomu ekstraklasy kobiet i ogółem całej dyscypliny?

 – Warto przypomnieć sylwetkę zawodniczki Xu Jie, popularnej Kseni, która dzięki swojej postawie „podciągnęła” poziom reprezentacji Polski. Dzięki niej Natalia Partyka zdobyła w grze podwójnej w Sankt Petersburgu swój pierwszy seniorski medal mistrzostw Europy.  Trochę póżniej Xu Jie i Li Qian, tak nielubiane w polskim środowisku „Chinki”,  pociągnęły za sobą Natalię Partykę na igrzyska olimpijskie do Pekinu. Od tego momentu kariera Natalii wprost wystrzeliła, po pamiętnym, doskonałym  pojedynku  z Tie Yana z Hongkongu, wówczas siódmą zawodniczką świata. Zresztą i obecnie dzięki kapitalnej grze Li Qian w meczu z Ukrainą podczas kwalifikacji olimpijskich w Gondomar wrocławska zawodniczka Natalia Bajor ma duże szanse zadebiutować w Tokio. Dzięki takim zawodniczkom  jak Ma Wenting , Arlouskaya, Gaponova, Pavlovich, Han Ying nasze zawodniczki uczyły się i uczą grać. I zamiast się „obrażać”, że np. znowu przegrały na obronę [rywalkę grającą defensywnie – przyp. red.], powinny się zastanawiać, co poprawić w swojej grze.

 Jako trener pracuje Trener z wieloma światowej klasy zawodniczkami. Czego we współpracy z nimi się Pan nauczył? To praca z „gotowym materiałem” czy wymaga jednak sporych umiejętności?

 – W sporcie nic nie jest dane raz na zawsze. „Materiał”, jak pan to nazwał,  jest żywy. Ma swoje bieżące problemy, mierzy się z innym „żywym materiałem” – myślącym , grającym czasami swoje mecze życia.

 Nie brakuje Panu pracy z zawodniczkami od podstaw, wychowywania ich?

 – Nie można być w żadnej dyscyplinie sportu trenerem każdej z grup wiekowych jednocześnie. Dorosłe zawodniczki mają swoje problemy, sportowe i prywatne, które są równie ważne jak elementy techniczne. Praca  z dziećmi jest bardzo wdzięczna, bo one szybko robią postępy. Jednak ta ze starszymi jest bardziej satysfakcjonująca, bo dużo trudniej o sukcesy.

 Uchodzi Trener z największego w kraju eksperta od pracy z defensorkami. Czy w kraju pojawi się moda na ten styl gry?

 – Rzeczywiście, mógłbym godzinami analizować defensywne style gry, ale to rozmowa na oddzielny i do tego bardzo długi wywiad. Dzisiaj wystarczyć musi cytat: „Cóż… Jedna zawodniczka broni, a druga atakuje…”.

Rozmawiał

DOMINIK MAZUR

Bajor na Lotto Superliga Cup

Impreza, jakiej jeszcze nie było! Ośmiu zawodników i dwie zawodniczki rozegrało pokazowe zawody w studiu Telewizji Polskiej podczas wczorajszego Lotto Superliga Cup.

Sezon życia?

Tenisistki AZS UE Wrocław po raz kolejny zaliczyły bardzo udany sezon. O wynikach, przerwanych rozgrywkach, sytuacji podczas pandemii opowiadają Natalia Bajor oraz Anna Węgrzyn.

Brązowy medal sióstr..

Miały wielkie szanse na medal i nie zawiodły. Anna i Katarzyna Węgrzyn (AZS UE Wrocław) zdobyły brąz w grze podwójnej podczas mistrzostw Europy U-21.

Bajor po raz trzeci...

Niesamowity finał, wygrana walka z rywalkami oraz kontuzją. Natalia Bajor po raz drugi w karierze obroniła tytuł mistrzyni Polski w singlu.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij