Trzecie miejsce Bartosza Zmarzlika w Grand Prix Wielkiej Brytanii

Bartosz Zmarzlik zajął trzecie miejsce w Grand Prix Wielkiej Brytanii, a co ważniejsze ma siedem punktów przewagi nad Emilem Sajfutdinowem i dziewięć nad Leonem Madsenem. Ostatnia runda tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix odbędzie się piątego października w Toruniu.

Zacięta rywalizacja o tytuł Walka o złoty medal IMŚ należy do najciekawszych od lat. Niezbyt często dochodziło bowiem w cyklu SGP do sytuacji, by przewaga lidera nad innymi żużlowcami była tak niewielka To, jak zacięta jest rywalizacja, pokazują również sobotnie zawody w Cardiff. W Grand Prix Wielkiej Brytanii zwyciężył Leon Madsen, a tuż za nimi znaleźli się dwaj następni kandydaci do tytułu – Emil Sajfutdinow i Bartosz Zmarzlik. Nawet jeśli za dwa tygodnie Duńczykowi nie uda się zdobyć największej nagrody tego sportu, to zwycięstwo w Cardiff i Warszawie (przed największą liczbą kibiców dop. DO) oznaczać będę dla niego słodką nagrodę pocieszenia. – Rozmawiałem z moją dziewczyną przed wyjazdem: „Może nie będę mistrzem świata w tym roku, ale miło byłoby wygrać dwa największe wydarzenia w kalendarzu i zająć pierwsze miejsce w rankingu polskiej Ekstraligi” – powiedział Leon Madsen, zwycięzca Grand Prix Wielkiej Brytanii. Leon Madsen nie odparł z walki o złoty medal, bo znalazł wreszcie sposób na jazdę na krótkich torach. Duńczyk nie zawsze sobie na nich radził, ale w Cardiff starał się jak najdłużej jeździć wyprostowanym motocyklem i to przynosiło oczekiwany rezultat.

DAMIAN ORŁOWICZ

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Wymarzony scenariusz

Grand Prix Niemiec w Teterow padło łupem reprezentantów Polski. Zwyciężył Maciej Janowski, a drugi był Bartosz Zmarzlik.

Ukłony dla Szweda

Fredrik Lindgren był niewątpliwie bohaterem sobotniego Grand Prix Skandynawii rozgrywanego w Malilli. Postawa Szweda zasługuje na uznanie nie tylko z racji zwycięstwa, ale również ominięcia w kapitalny sposób upadającego na tor w szóstym biegu Patryka Dudka.

Zmarzlik niczym Gollob

Bartosz Zmarzlik nawiązał do sukcesów swojego mentora Tomasza Golloba i zwyciężył w Grand Prix Polski we Wrocławiu. Niewiele brakowało, by polscy kibice mieli więcej powodów do zadowolenia, bo w półfinałach znalazło się aż czterech reprezentantów naszego kraju.

Początek pościgu

Maciej Janowski uplasował się na najniższym stopniu podium w Grand Prix Szwecji, dzięki czemu jego strata do ósmego miejsca w klasyfikacji generalnej cyklu zmalała do sześciu punków. Czwarty w Hallstavik był inny z żużlowców Betard Sparty Wrocław – Max Fricke.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij