Turów przenosi się do Zielonej Góry
Już we wtorek PGE Turów Zgorzelec rozpoczyna walkę w EuroPucharze. Zgorzeleccy kibice nie będą jednak mieli Europy na wyciągnięcie ręki. „Czarno-zieloni” mecze w roli gospodarza będą rozgrywali bowiem w... Zielonej Górze.
EuroPuchar to rozgrywki, które rangą znajdują się tuż za elitarną Euroligą. Wcale nie oznacza to, że poziom rywalizacji stoi na słabszym poziomie. Zgorzelczanie w EuroPucharze trafili do grupy H, w której o wygrane będą walczyli z belgijską Dexią Mons-Hinaut, KK Buducnost Voli z Czarnogóry oraz utytułowaną Albą Berlin. Celem PGE Turowa będzie wyjście z grupy, a więc uplasowanie się na pierwszym bądź drugim miejscu. – Uważam, że nie trafiliśmy najgorzej. Mogliśmy wylosować dużo trudniejszych przeciwników. Oczywiście każda z drużyn, z którą będziemy rywalizować do słabeuszy nie należy. Faworytem do zwycięstwa jest Alba Berlin. Siłę zespołów poznamy jednak dopiero podczas rozgrywek. Nas oczywiście interesuje awans do dalszej fazy turnieju – powiedział trener PGE Turowa Jacek Winnicki. – Na szczęście ominą nas bardzo dalekie wyjazdy. Przy odrobinie szczęścia uważam, że mamy szansę zakwalifikować się do grona 16 czołowych zespołów. Będziemy walczyli w każdym meczu o zwycięstwo – dodał prezes PGE Turowa Waldemar Łuczak.Podobnego zdania jest skrzydłowy PGE Turowa Daniel Kickert, który miał okazję występować w międzynarodowych rozgrywkach, w tym także przeciw drużynie ze Zgorzelca. – Pamiętam doświadczenie z gry w tych rozgrywkach. Miałem szczęście, bo w EuroPucharze występowałem w dwóch edycjach. Zwłaszcza drugi sezon był dla mnie bogaty w sukcesy. To świetny turniej. Już teraz cały zespół jest podekscytowany i będzie chciał pokazać, że jest w stanie konkurować z innymi na europejskim poziomie – powiedział. Sukces drużyny jest w dużej mierze uwarunkowany postawą kibiców. – Liczymy na wsparcie swojej publiczności, a także fanów z Zielonej Góry. Ze swojej strony mogę zapewnić, że mecze w naszym wykonaniu będą dobre, emocjonujące i mam nadzieję zwycięskie – powiedział Waldemar Łuczak. Pierwsza okazja do tego, żeby zobaczyć europejską koszykówkę w Zielonej Górze już 22 listopada o godz. 19. Rywalem PGE Turowa będzie Dexia Mons Hinaut z Belgii. Tymczasem we wtorek zgorzelczanie o godz. 17 w Czarnogórze zainaugurują rozgrywki z KK Buducnost.
