W Zgorzelcu trwają prace nad budową składu
Po przedłużeniu umowy z trenerem Jackiem Winnickim PGE Turów Zgorzelec rozpoczął budowę składu na kolejny sezon. Póki co, konkretów jest jednak niewiele, dlatego nadal nie wiadomo, czy „czarno-zieloni” wystartują w europejskich pucharach.
Dla zgorzelczan gra w Europie byłaby nawiązaniem do tradycji z niedalekiej przeszłości. Czy tak się stanie? Na razie nie wiadomo. – Decyzję o tym, czy zagramy w pucharach, czy też nie podejmiemy najprawdopodobniej w tym tygodniu – powiedział dyrektor sportowy Turowa Waldemar Łuczak. Od orzeczenia klubowych władz z pewnością będzie zależał wygląd składu drużyny. Wcześniej na konkrety nie ma co liczyć. – Cały czas prowadzimy rozmowy z koszykarzami. Umowy nie są jednak dopięte, więc nie ma o czym mówić – wyjaśnił dyrektor sportowy klubu ze Zgorzelca.
Według nieoficjalnych informacji bliski pozostania w zespole jest skrzydłowy Konrad Wysocki. Urodzony w Rzeszowie koszykarz był w minionym sezonie jednym z liderów Turowa, a zarazem czołowym Polakiem na swojej pozycji w całej Tauron Basket Lidze. Zdobywał średnio 10,5 pkt i miał blisko siedem zbiórek w każdym meczu. Ze składu, który nie tak dawno wywalczył dla klubu czwarte wicemistrzostwo kraju, mają także pozostać David Jackson i Michał Gabiński. W zespole na pewno nie będzie natomiast Bartosza Bochny, który przeniósł się do Śląska Wrocław. W Zgorzelcu ma za to pojawić się wychowanek wrocławskiego klubu, grający ostatnio na Słowacji Artur Mielcarek. W zespole Nova Ves rozegrał 47 spotkań, w których notował ponad osiem punktów, 3,5 zbiórki i dwie asysty na mecz. Obok niego do Turowa prawdopodobnie powróci Michał Chyliński, który ostatnio leczył kontuzję, a dwa lata temu był jednym z kluczowych graczy tego zespołu.
GRZEGORZ BEREZIUK
