Wielka Wrocławska bez niespodzianki

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 3 września 2018

Za nami punkt kulminacyjny sezonu, czyli niedziela, podczas której rozegrano dwie najważniejsze gonitwy w roku: przeszkodową Wielką Wrocławską – Nagrodę Portu Lotniczego Wrocław oraz płotową Wielką Partynicką.

avatar
Sztorm – faworyt Wielkiej Wrocławskiej – nie zawiódł i wygrał w pięknym stylu (fot. Archiwum Partynice/ A. Władyczak)

Analizując zapisy do Wielkiej Wrocławskiej można było stwierdzić, że będziemy mieli pojedynek polsko-czeski. Siły miały być wyrównane: pięć koni – Sztorm, Pareto, Celadon, Mimir i Poinsettia – reprezentowało stajnie trenerów z Czech, piątka również – Herbata, Netto, Reki, Ismina i Silver Star – to podopieczni polskich trenerów. Wszyscy uczestnicy spotkania na szczycie znali doskonale wrocławskie przeszkody i siebie nawzajem. Większość z nich sprawdziła się na początku sierpnia w gonitwie przygotowawczej Wrocławska Trial, a efektem tego testu było siedem koni na celowniku w tak niewielkich odstępach, że siódmy Netto stracił do zwycięskiej Herbaty jakieś cztery długości; między nimi w zaciętej walce kolejno na celownik wpadały Celadon, Mimir, Poinsettia oraz jednocześnie Silver Star i Reki. Brakujące w tym towarzystwie Sztorm i Pareto już wcześniej, w czerwcu zdały celująco swój egzamin, zajmując pierwsze i drugie miejsce w Crystal Cup, natomiast Ismina z powodzeniem mierzyła się w lipcu z międzynarodową konkurencją w gonitwach z przeszkodami na torach niemieckich – w Hamburgu i Bad Harzburgu. Jak się jednak okazało jeszcze przed startem gonitwy wycofano z niej Herbatę i Isminę.

ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 4 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.