Wielkie święto na Dolnym Śląsku

Nie ma nawet cienia wątpliwości, że w miniony weekend na Dolnym Śląsku królowała siatkówka na najwyższym poziomie. Do Milicza oraz Twardogóry przyjechała bowiem reprezentacja Polski, aby zainaugurować swój sezon. Obok biało-czerwonych kibice mogli jednak podziwiać również takie sławy, jak Gibę, braci Grbiciów, czy  Andreę Zorziego.

Aleja Gwiazd Siatkówki    

A wszystko za sprawą IX edycji Alei Gwiazd Siatkówki, czyli imprezy, której śmiało mogą nam pozazdrościć w każdym zakątku – nie tylko Polski, ale i całego świata. – Te wszystkie wielkie postacie to są herosi siatkówki, których cały świat podziwiał przez dekady. Tutaj mamy niezwykłą możliwość porozmawiania z nimi, wzięcia autografu. Zabraliśmy zresztą gości na stawy milickie. Byliśmy tam na obiedzie właśnie m.in. z Gibą i Andreą Zorzim. Był pyszny, wędzony karp, goście mieli okazję obejrzeć stawy, byli zachwyceni i zapasy na pewno wezmą do domu – mówił uśmiechnięty burmistrz Milicza Paweł Wybierała. Zadowoleni byli zresztą wszyscy ci, którzy piątkowe popołudnie spędzili najpierw na milickim rynku, a następnie przenosząc się do hali sportowej. Rozpoczęło się bowiem od odsłonięcia pamiątkowych tablic z odciśniętymi dłońmi największych siatkarskich sław. Lista nazwisk jest długa, ale warto chociażby wymienić postacie takie jak: Giba, bracia Grbiciowie, Andrea Zorzi czy Wojciech Drzyzga. Nie tylko tegoroczni wyróżnieni pojawili się jednak w Miliczu. – Nie ma co ukrywać, że przyjeżdżam tutaj z prawdziwą przyjemnością – mówił jeden ze złotej drużyny Huberta Wagnera, Ryszard Bosek, który również w Alei Gwiazd Siatkówki ma swoje zaszczytne miejsce.

Po części oficjalnej goście zostali przewiezieni z milickiego rynku pięknymi dorożkami na teren obiektów sportowych, gdzie odbył się piknik. Można było wtedy porozmawiać ze swoimi ulubieńcami, wziąć autograf, zrobić pamiątkowe zdjęcie. Wszyscy jednak w napięciu wyczekiwali 20:30, kiedy to rozpocząć miało się spotkanie pomiędzy reprezentacją Polski i Serbii (w sobotę mecz w Twardogórze rozpoczynał się o 18). Milicka hala oblężona była już na dobre dwie godziny przed rozpoczęciem meczu, ostatecznie na obiekcie pojawiło się około 2,5 tys. biało-czerwonych sympatyków siatkówki, co z pewnością budzi szacunek. – Organizacja wymaga wiele trudu, ale my tego nie czujemy. Pewnie dopiero po czasie będzie okazja odczuć te przygotowania. Po to jednak jesteśmy, aby impreza o takiej randze – nie tylko polskiej – ale i światowej, mogła się odbyć. My to robimy bardzo chętnie, bo kochamy tę dyscyplinę sportu – szczerze przyznał jeden z głównych organizatorów oraz prezes Dolnośląskiego Związku Piłki Siatkowej Paweł Wachowiak.

Sam wynik sportowy podczas obu dni tego siatkarskiego święta zszedł nieco na dalszy plan. Obie reprezentacje solidarnie wygrały po 3:1 – Polacy w piątek w Miliczu, Serbowie w sobotę w Twardogórze. Najważniejsze było jednak to, że kibice mogli z bliska, wręcz dotknąć, największe gwiazdy światowej siatkówki. Dolny Śląsk pokazał, że można w naszym regionie zorganizować na prawdę wyjątkową imprezę. Pozostaje tylko z uznaniem chylić czoła przed organizatorami Alei Gwiazd Siatkówki i z utęsknieniem oczekiwać... kolejnej, wyjątkowej (bo dziesiątej!) edycji tego sportowego święta o światowym formacie.

MACIEJ PIASECKI

PIĄTEK – MILICZ

POLSKA – SERBIA3:1

(27, 21, -22, 19)

Polska: Nowakowski, Kurek, Bartman, Wiśniewski, Kubiak, Żygadło, Zatorski (libero) oraz Możdżonek, Konarski, Winiarski.

Serbia: U. Kovacecić, Brdjović, Podrascanin, Petković, Lisinac, Petrić, Vujić (libero) oraz Starović, Ivović, Rasić.

SOBOTA – TWARDOGÓRA

POLSKA – SERBIA 1:3

(-18, 20, -30, -17)

Polska: Winiarski, Włodarczyk, Bartman, Wrona, Wiśniewski, Drzyzga, Ignaczak (libero) oraz Konarski.

Serbia: N. Kovacević, Ivović, Jovović, Petković, Lisinac, Podrascanin, Rosić (libero) oraz Starović, Brdjović, U. Kovacević.

Koniec marzeń

To miał być złoty medal. To miał być turniej, który stanowiłby klamrę do reprezentacji Huberta Wagnera i złotego medalu olimpijskiego z Montrealu.

Z Rosją o półfinał

Rosjanie będą rywalami Polaków w ćwierćfinale turnieju Igrzysk Olimpijskich rozgrywanych w Londynie. Biało-czerwoni zagrają tym samym z przeciwnikiem trudnym, solidnym ale zdecydowanie w zasięgu naszych reprezentantów.

Zwycięskie kangury

Niewiarygodne ale prawdziwe. Polscy siatkarze nie dali rady w meczu z Australią i ze smutną porażką zakończyli rozgrywki grupowe podczas IO w Londynie.

Gościnni gospodarze

Bez większych kłopotów polscy siatkarze przebrnęli przez czwarte spotkanie podczas turnieju olimpijskiego.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij