WKK Sport Center – obiekt dedykowany koszykówce

Katarzyna Powidłowska, poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Mimo że WKK Wrocław gra w II lidze to koszykarze tego klubu od przyszłego sezonu będą rozgrywać mecze we własnej, nowoczesnej hali. Jeszcze przed wakacjami oddano do użytku WKK Sport Center, który w zeszłym tygodniu postanowiliśmy odwiedzić. Jak potwierdzają w klubie, jest to najnowocześniejszy tego typu ośrodek w Polsce oraz topowy w Europie.

avatar

Zawodnicy i trenerzy trochę na to czekali, ale wreszcie jest. Młodzieżowy klub WKK doczekał się obiektu z prawdziwego zdarzenia, czyli WKK Sport Center. Treningi oraz imprezy sportowe odbywają się tam co prawda już od kilku miesięcy, ale koszykarze jeszcze nie mieli okazji zadebiutować na parkiecie. W połowie sierpnia dopiero rozpoczynają przygotowania do sezonu, a pierwsze mecze odbędą się jesienią. – Tak, można powiedzieć, że wreszcie się udało! Bardzo się cieszymy, że ten projekt, który w głowie zrodził się już na początku powstania klubu, czyli dziesięć lat temu, udało się ukończyć. Co prawda został do dokończenia hotel, ale myślę, że uporamy się z tym do końca roku. Najważniejsza, czyli hala z trzema boiskami, już jest – mówi Przemysław Koelner, prezes WKK Wrocław.
Sport Center to nie tylko hala
O tym, jak imponujący jest to obiekt, dowiedzieliśmy się już przed wejściem. Barwy klubowe, czyli czerwono-czarno-szare, jakie można dostrzec z ulicy, przyciągają ciekawskich. Jeszcze lepiej wygląda to w środku. Wycieczkę po obiekcie rozpoczynamy od parteru i pomieszczeń przeznaczonych dla zawodników. Są one podzielone na trzystopniowe szatnie, które mają zmotywować młodzieżowców do tego, aby ciągle chcieć awansować w hierarchii klubu. – Na pierwszym stopniu szatnie są zwykle i składają się z wieszaków i ławek. Są one przeznaczone dla najmłodszych zawodników. Drugi stopień to już nieco lepsze wyposażenie, ale wiadomo, że każdy z naszych koszykarzy powinien dążyć do tego, aby w przyszłości znaleźć się w pierwszej drużynie. Najważniejszym jej wyróżnikiem jest posiadanie elektronicznych wyświetlaczy na szafkach, na których będą widniały imiona i nazwiska każdego gracza – tłumaczy Koelner. To są oczywiście szczegóły, ale właśnie one składają się na całość, która sprawia, że jest to najlepszy tego typu obiekt w Polsce.
Na pierwszym piętrze również znajdują się kolejne cztery szatnie oraz dwa gabinety rehabilitacyjne, w których do zdrowia dochodzić będzie można po zerwaniach więzadeł. Oprócz tego jest tam duża sala, która będzie w przyszłości wykorzystywana do zajęć typu fitness.
Typowo koszykarski obiekt
Najważniejszą częścią wycieczki była oczywiście hala, na której odbywały się akurat campy. – Jak widać, dbamy o to, żeby ciągle coś tutaj się działo. Jako że jest to typowy koszykarski obiekt, chcemy, aby jak najwięcej zajęć było związanych właśnie z tą dyscypliną. Od tego roku będziemy organizować pięciodniowe campy dla wszystkich chętnych. Są to bardzo intensywne zajęcia, trzy treningi koszykarskie w ciągu dnia, odbywające się od poniedziałku do piątku – mówi Koelner. I rzeczywiście, na dwóch pełnowymiarowych boiskach oddzielonych siatką już od rana prowadzone były zajęcia przez m.in. Tomasza Niedbalskiego, czyli trenera pierwszego zespołu. Ciekawą nowinką sprzętową, która jest podczas nich wykorzystywana, to dr Dish Smart Pro (Basketball shooting machine), czyli maszyna, która pozwala na oddania 500 rzutów w ciągu treningu. Maszyna „uczy” też prawidłowej paraboli rzutu. – Hala generalnie podzielona jest na cztery strefy. Jedną z nich stanowi strefa przygotowania motorycznego, z której korzystać mogą nie tylko koszykarze, ale również zawodnicy innych dyscyplin. Może być wykorzystana do ćwiczeń siłowych czy crossfitowych – wylicza Koelner. Na meczach WKK trybuny będą mogły pomieść ok. 750 widzów. Na górze na stałe zamontowanych jest 150 krzesełek, a pozostała część trybun w razie potrzeb będzie umiejscowiona na dole. W razie potrzeby hala może docelowo pomieścić 1200 kibiców. Tak będzie chociażby na przyszłorocznych World Games podczas meczów w unihokeja oraz korfballu. – Dzięki parkietowi, który spełnia wszelkie wymogi federacji europejskiej w koszykówce, można będzie rozgrywać większość imprez rangi mistrzowskiej. Jedyne, co nas ogranicza, to właśnie liczba widzów, ale mecze grupowe mistrzostw Europy mogłyby się tutaj odbywać bez przeszkód – dodaje.
Tak dla World Games, nie dla siatkówki
W klubie nie zamykają się jednak na inne sporty, czego potwierdzeniem jest oddanie do użytku hali pod wspomniane World Games. Będą tam rozgrywane dwie dyscypliny: unihokej oraz korfball. Pierwszą z prób generalnych przed główną imprezą będzie wrześniowy turniej w unihokeju. – Na początku września organizujemy Polish Cup, który będzie swego rodzaju próbą generalną przed przyszłorocznymi igrzyskami sportów nieolimpijskich. Nie ma natomiast tutaj miejsca dla siatkówki, nie mam też zamiaru tutaj puścić piłkarzy ręcznych, którzy pokleją parkiet. Długo mówiło się, że Ślęza Wrocław będzie rozgrywać na niej swoje mecze, ale ostatecznie ma inne plany. Z tego, co wiem, raczej zostaną na hali AWF-u i tam będą trenować. Już teraz jednak mogę powiedzieć, że mamy duże obłożenie na najbliższe miesiące i nie będziemy mieć problemu z jej zagospodarowaniem – przyznaje.
Hala robi wrażenie także od strony technicznej. Spełnia wszelkie wymogi transmisji HD oraz jest świetnie nagłośniona. Każde boisko wyposażone jest ponadto w trzy kamery, które będą nagrywać nie tylko podczas meczów, ale także treningu. – To bardzo duże udogodnienie przede wszystkim dla trenerów. Będą oni mogli nie tylko analizować spotkania, ale także zajęcia. Zaraz po nich będą mogli przeprowadzać analizy gry poszczególnych graczy. Nie ukryje się tutaj żaden obibok – przyznaje Koelner.
Chłopcy stąd, dla ludzi stąd
Wobec tak dużej inwestycji w taki nowoczesny ośrodek nie można było zadać pytania o cele postawione wobec zespołu WKK Wrocław. Trudno bowiem przypuszczać, żeby miały tutaj być rozgrywane tylko mecze II-ligowego zespołu. – Strategia naszego klubu się nie zmienia, czyli nadal chcemy szkolić i wychowywać swoich zawodników. Stawiamy przede wszystkim na chłopców stąd, ale stawiamy sobie na przyszłość ambitne cele. Chciałbym bowiem za kilka lat zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej głównie Polakami, którzy wzmocnieni by byli dwoma zagranicznymi zawodnikami. Musieliby oni być jednak już uznanymi i doświadczonymi graczami, którzy nie będą grali pod siebie, ale dla drużyny – wyjaśnia prezes klubu z ul. Czajczej. – Oprócz tego marzy mi się wychować takich zawodników, którzy za kilka lat będą kimś takim jak swego czasu był Adam Wójcik czy Maciej Zieliński dla Śląska Wrocław. Jestem o to spokojny i wierzę, że uda nam się to osiągnąć – mówi.
Obiekt został całkowicie sfinansowany z prywatnych pieniędzy Stowarzyszenia WKK i jak - podkreśla Koelner - wszystkie pieniądze zostały wyłożone gotówką. Tym bardziej można pochwalić wysiłki właściciela, który dużo włożył w to, aby WKK w końcu miała swój obiekt. – Chociaż budowa zajęła nam trochę czasu, jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się w końcu doprowadzić halę do końca. Tym bardziej że nie skorzystaliśmy z żadnych państwowych pieniędzy, dotacji czy pomocy unijnej – kończy.

KATARZYNA
POWIDŁOWSKA


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 4 =


Komentarze:
  • nickname:
    29 dni temu
E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.