Wywiad z Łukaszem Koszarkiem, reprezentantem Polski w koszykówce

W polskiej koszykówce postać absolutnie nietuzinkowa. Rozpoznawalna przez wielu, nawet tych, co z koszykówką nie obcują na co dzień. Trudno się jednak temu dziwić skoro na koncie ma już dziesięć medali mistrzostw Polski, w tym cztery z najcenniejszego kruszcu. Łukasz Koszarek – 198-krotny reprezentant Polski opowiedział nam o kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich w Tokio, nadchodzącym zakończeniu kariery oraz o tym, co po niej.

Niedawno rozpocząłeś swój ósmy sezon w Stelmecie. W swojej karierze grałeś m.in. w Polonii Warszawa, Turowie Zgorzelec, czy też we Włoszech. Zielona Góra to jest chyba jednak to miejsce, w którym nie tylko świętowałeś swoje największe sukcesy, ale także odnalazłeś pewną stabilizację.

ŁUKASZ KOSZAREK: – Tak, jestem tu już dosyć długo, ale Zielona Góra to bardzo fajne miejsce do życia. Poznałem tu wiele miłych osób, a także świętowałem cztery mistrzostwa Polski. Z wiekiem też nie chciałem już zmieniać klubu i myślę, że z tego też mógł się wziąć mój długi pobyt tutaj.

Dwa i pół roku temu wspomniałeś, że jesteś już na finiszu swojej kariery i nie oglądasz się raczej za wyjazdem za granicę. Patrząc jednak na statystyki, wciąż jesteś ważnym ogniwem Stelmetu. Czujesz, że możesz dać jeszcze dużo drużynie?

– Rzeczywiście, trochę mi się ten finisz wydłużył, choć trzeba zwrócić uwagę, że tych minut, które spędzam na boisku jest coraz mniej. Cały czas chcę grać na jak najwyższym poziomie, ale wiem też, że wiek robi swoje i nie jest to już to, co kiedyś.

W aktualny sezon weszliście dobrze, jeśli nie bardzo dobrze. Myślisz, że to może być ten sezon, w którym klub zdobędzie piąty tytuł mistrza kraju, czy to jednak za wcześnie na jakiekolwiek deklaracje?

– Tak naprawdę to jest pierwszy sezon, w którym nie mamy ciśnienia na mistrzostwo i może też z tego powodu gra nam się po prostu łatwiej. Nasz właściciel Janusz Jasiński jest bardzo ambitnym człowiekiem i cały czas jest głodny sukcesów. Do tego, aby mówić o mistrzostwie droga jednak jeszcze daleka. Na razie gramy dobrze, a jak będzie ostatecznie, to już zobaczymy na koniec sezonu.

Rozmawiał
ŁUKASZ LESKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Weszli na salony

Mistrzostwa świata w koszykówce dobiegły końca. Polscy koszykarze przekroczyli wszelkie oczekiwania, kończąc turniej w najlepszej ósemce.

Historyczna wygrana

Polscy koszykarze pewnie pokonali Wenezuelę w pierwszym meczu Mistrzostw Świata w Chinach. Do zwycięstwa biało-czerwonych poprowadzili Michał Sokołowski i Adam Hrycaniuk.

Słodko-gorzko

Mistrzostwa świata zbliżają się wielkimi krokami. W ostatnim sparingu rozgrywanym przed wylotem do Chin, polscy koszykarze pokonali Holandię 77:71.

Historyczny awans!

Wielki sukces polskich koszykarzy. Podopieczni Mike’a Taylora pokonali na wyjeździe Chorwację 77:69 i zapewnili sobie udział w mistrzostwach świata.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij