Zapamiętajcie te nazwiska!

Maciej Piasecki, poniedziałek, 27 listopada 2017

Za nami trzydniowe zmagania 8- i 9-latków w międzynarodowym turnieju COMT COACHING CLUB U9 INDOOR TOURNAMENT w Bolesławcu. Rywalizację szesnastu drużyn z Polski i Europy wygrał Śląsk Wrocław SA, który w finale pokonał po rzutach karnych Dinamo Zagrzeb. Trzecie miejsce dla Varsovii Warszawa. 

avatar

Poziom sportowy najlepszych małych piłkarzy, którzy zjechali na trzy dni do Bolesławca mógłby zawstydzić niejednego dorosłego grającego regularnie w piłkę. – Przecież to było zagranie na poziomie zawodowego piłkarza! – łapał się z niedowierzaniem za głowę Bartosz Kubica, prezes COMT COACHING CLUB i główny organizator całego wydarzenia, kiedy 8-letni Chorwat Leonardo Kosoveć przyjął w polu karnym piłkę tyłem do bramki, błyskawicznie obrócił się i strzelił do siatki obok bezradnego w tej sytuacji bramkarza. Takich zagrań młodziutkiego piłkarza ze stolicy Chorwacji było więcej, a ostatecznie został on jednym z dwóch najlepszych strzelców turnieju. Koronę dla najlepszego snajpera podzielił z warszawianinem Robertem Tankiewiczem, który zaprezentował umiejętności godne swojego wielkiego imiennika i wychowanka tego samego klubu – Roberta Lewandowskiego. Wielkie wrażenie robiła również gra wrocławianina Dominika Kleczewskiego. Filigranowy kapitan Śląska Wrocław otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika całego turnieju. – Liczę, że kiedyś zrobisz wielką karierę, bo twoja gra urzeka – mówił Bartosz Kubica gratulując malcowi wyróżnienie. Życzenia w podobnym tonie skierował zresztą do wszystkich uczestników rywalizacji. – Mam nadzieję, że w przyszłości osiągniecie sportowe sukcesy już w dorosłym futbolu, a ja będę mógł z dumą powiedzieć, że graliście kiedyś w turnieju, którego byłem głównym organizatorem – mówił. 

Szesnaście drużyn 

Nazwiska uczestników bolesławieckiego turnieju z pewnością warto zapamiętać. Olbrzymi potencjał i umiejętności zaprezentowali nie tylko zawodnicy trzech najlepszych drużyn. Rywalizację z chłopcami bardzo dzielnie znosiła bramkarka COMT Bolesławiec Ita Jurkiewicz, która dzięki wielu doskonałym interwencjom została najlepszą zawodnikiem turnieju na swojej pozycji. Ponadto w grze zobaczyliśmy perełki dwunastu innych klubów: portugalskiego Belenenses Lizbona, GKS Katowice, Miedzi Legnica, Górnika Zabrze, Zagłębia Lubin, Progresu Kraków, Pogoni Szczecin, Lecha Poznań, Olympic Wrocław, Chojnika Jelenia Góra i Karkonoszy Jelenia Góra czy słowackiego MSK Żilina, które ostatecznie zajęło miejsce w środku stawki, ale oprócz utalentowanych graczy zostanie zapamiętane w Bolesławcu z żywiołowych kibiców-rodziców, którzy odziani w klubowe barwy i z klubowymi piosenkami na ustach tworzyli na trybunach wyjątkową atmosferę. – Oglądanie tych wspaniałych młodziutkich sportowców przez trzy dni było niesamowitą przyjemnością. Obserwowanie jak 9-, 8-, a nawet 7-latek, bo i takich mieliśmy na boisku, świetnie gra w piłkę, jak porusza się po boisku, jak panuje nad piłką, jak myśli, jak walczy a nierzadko płacze, bo przeżywa całą rywalizację, robiło olbrzymie wrażenie. Ponadto w każdym zespole można było dostrzec bardzo ciekawe indywidualności, którym już dziś można wróżyć ciekawą przyszłość. W sobotę późnym popołudniem, kiedy dzieci zeszły już z boiska, rozegraliśmy mecz dorosłych. W gronie trenerów, organizatorów czy sędziów nie brakowało byłych zawodowych piłkarzy. Przyglądałem się ich rywalizacji z boku i naszła mnie myśl, że te dziecięce zespoły nie byłyby bez szans w rywalizacji z tymi dorosłymi. A już na pewno dorośli mogliby mieć duże problemy w takiej konfrontacji – śmiał się Bartosz Kubica.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 6 + 5 =


Komentarze:
  • nickname:
    18 dni temu
E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.