Żarty się skończyły
W siatkówce jedną z najważniejszych cech jest cierpliwość. Zdobywanie punktów jest często wypadkową wielu czynników, które mają decydujący wpływ na końcowy wynik. Czego brakuje siatkarkom Impelu Gwardii – tego nie wie nikt. Fakty są brutalne – z Bydgoszczy gwardzistki wróciły z niczym.
W szeregach Impela Gwardii pierwszy raz w bieżących rozgrywkach pojawiła się najlepsza atakująca poprzedniego sezonu Katarzyna Mroczkowska. Tym samym na ławce zasiadła dotychczasowa „podstawowa” Monika Czypiruk. Wśród kadrowych braków warto wymienić Annę Witczak, która nie zasiadła nawet na ławce. Tak to wszystko wyglądało na papierze. Naprzeciwko drużyny Rafała Błaszczyka stanęła solidna drużyna z Bydgoszczy, która swoją siłę opiera głównie na siatkarkach zagranicznych. Ta prawda potwierdziła się w spotkaniu z gwardzistkami. Do końcowego wyniku swoje trzy grosze dorzuciła również niezawodna Joanna Kuligowska, która mogła zdobyć zdecydowanie więcej oczek. Problemem była jednak skuteczność…
