Ze Stambułu na tarczy, z Brzegu z tarczą
Koszykarki CCC Polkowice na brak okazji do zgrania się narzekać nie mogą. Ledwo kończą rywalizację na arenie europejskiej, a zaraz muszą wkraczać na ligowe parkiety. Zdecydowanie lepie wiedzie się „pomarańczowym” na własnym podwórku. W Ford Germaz Ekstraklasie są niepokonane, a ostatnie zwycięstwo 71:46 z Odrą Brzeg umocniło je na czele tabeli. Niestety, w Eurolidze przegrały drugi mecz, ale nie z byle kim, bo z nafaszerowanym gwiazdami zespołem Fenerbachce.
Zespół ze Stambułu od początku kontrolował przebieg spotkania i wyraźnie dawał odczuć naszym dziewczynom, że łatwo nie będzie. Nic dziwnego, w końcu to gospodynie były faworytkami do zwycięstwa. Szansę nasza drużyna upatrywała w fakcie, że choć w Fenerbahce gra sporo zawodniczek z wielkimi nazwiskami, to jednak drużyna jest dopiero u progu sezonu, rozegrała zaledwie jedno spotkanie i z pewnością nie zdążyła się zgrać. Początkowo mogło się wydawać, że to rzeczywiście spora przypadłość koszykarek ze Stambułu. Pierwsze minuty meczu były bardzo wyrównane, jednak kiedy do akcji wkroczyły największe gwiazdy zespołu: Amerykanka Angel McCoughtry i Australijka Penny Taylor, szala zdecydowanie przechyliła się na jedną stronę. W CCC dobrze grała Sharnee Zoll i to on głównie zdobywała punkty. Po pierwszej kwarcie polkowiczanki przegrywały 5 punktami (19:24). W drugiej przewaga gospodyń rosła i gdyby nie świetna postawa naszej rozgrywającej (do przerwy zdobyła 17 pkt), do szatni po pierwszej połowie schodziłyby z dużo gorszym wynikiem. A tak do odrobienia miały zaledwie 8 „oczek”. Druga połowa to już koncert rzutów rywalek. Kroku próbowała dotrzymać im Evanthia Maltsi, która dwukrotnie trafiała za 3, jednak to nie wystarczyło. Ostatecznie mecz zakończył się pewnym zwycięstwem zawodniczek ze Stambułu, a naszym dziewczynom pozostaje czekać na kolejne euroligowe spotkanie. Tym razem zmierzą się z włoską Familią Schio.
