Żmigród czeka na Śląsk
Piłkarze Piasta Żmigród w minionym sezonie wrócili do IV ligi, a w dolnośląskim Pucharze Polski dotarli aż do półfinału. Po wartej ponad 3 miliony złotych modernizacji klubowego obiektu mecze ogląda komplet widzów. Jednym słowem przyszłość klubu rysuje się w różowych kolorach.
W minioną środę cały piłkarski Żmigród emocjonował się półfinałowym pojedynkiem o Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim. Miejscowy Piast wcześniej wyeliminował z tych rozgrywek Polonię Trzebnica, Czarnych Jelcz-Laskowice i Polonię Środa Śląska. Tym razem trafił jednak na najpoważniejszego z dotychczasowych rywali – Chrobrego Głogów, świeżo upieczonego II-ligowca. Po zaciętym pojedynku, w którym miejscowi prowadzili 1:0 do przerwy, wygrali jednak głogowianie 3:2. – Szkoda, że to już koniec naszej przygody w tych rozgrywkach. Ale myślę, że mimo porażki pokazaliśmy kawał dobrej piłki i w przyszłości stać nas na walkę z zespołami pokroju Chrobrego – mówił po ostatnim gwizdku były napastnik Śląska Wrocław Robert Kaźmierczak, który po kilku latach nieobecności wrócił do macierzystego Piasta i drużynie z Głogowa strzelił dwie bramki. Skuteczność napastnika ze Żmigrodu jednak nie wystarczyła do pokonania wyżej notowanego rywala. Podobnie jak szczęśliwa ręka trenera miejscowych Marka Nowickiego, który dwa lata temu, jeszcze jako opiekun Piasta Kobylin utarł w pucharach nosa kilku faworytom. Jego drużyna wyeliminowała wówczas Czarnych Żagań, Lechię Zielona Góra, Zagłębie Lubin, a w 1/32 rozgrywek dopiero po rzutach karnych uległa Cracovii Kraków.
Przed meczem z Chrobrym w całym Żmigrodzie czuć było olbrzymią mobilizację. Miejscowi zrobili wszystko, by z klasą podjąć triumfatora minionego sezonu III ligi oraz komplet widzów na trybunach, w tym blisko 100 osobową grupę kibiców przyjezdnych. Porządku w trakcie meczu pilnowano na kilka sposobów. Pierwszym z nich był monitoring, jak na IV-ligowe warunki, rzecz niespotykana. Wokół stadionu trudno było nie zauważyć kilkunastu radiowozów policji, natomiast bezpośrednio przy trybunach zewnętrznej firmy ochroniarskiej. – Na taki luksus pozwalamy sobie tylko od święta, bo na co dzień radzimy sobie bez agencji ochrony. Pracownicy klubu sami zakładają kamizelki i pilnują porządku. Tym razem spodziewaliśmy się jednak blisko 100-osobowej grupy kibiców z Głogowa i chcieliśmy mieć na nich oko – wyjaśnił już po meczu wiceprezes Piasta Paweł Pilarski. Mimo tych wszystkich zabiegów nie udało się uniknąć małego incydentu. W II połowie dwóch intruzów z trybuny głównej postanowiło dołączyć na murawie do sprzeczki piłkarzy z arbitrem. – Nie przewidzieliśmy tego. Cała uwaga ochroniarzy skupiła się na fanach Chrobrego, a intruz znalazł się w niejako w naszych szeregach. Ale nie mamy do nikogo większych pretensji. To są emocje, ludzie w Żmigrodzie kochają piłkę nożną, a co niektórzy czasami zapominają o zdrowym rozsądku – stwierdził później Pilarski. Delikwenci staną przed sądem grodzkim.
Kibice i atmosfera na trybunach żmigrodzkiego stadionu, to na co dzień wizytówka tutejszego IV-ligowca. – Od kilku miesięcy, kiedy zakończyliśmy modernizacje naszego stadionu, praktycznie na każdym meczu jest komplet publiczności – cieszy się Grzegorz Paryna, zawodnik i pracownik organizacyjny Piasta. W ramach modernizacji w Żmigrodzie praktycznie od podstaw powstały: skate park, ścianka wspinaczkowa, park linowy, boisko do siatkówki plażowej, nowy budynek klubowy i zadaszona trybuna. A to wszystko za jedyne… 3,5 miliona złotych. – Jako klub nie ponieśliśmy jednak wielkich kosztów. 2 miliony złotych dała nam Unia Europejska, a resztę Gmina – tłumaczy wiceprezes.
Efekt unijnej dotacji jest też taki, że przez najbliższe 5 lat kibice muszą wchodzić na mecze Piasta za darmo. Przed inwestycją płacili 3 złote za bilet ulgowy i 7 złotych za bilet normalny. Ale pieniędzy za bilety nikt w klubie nie żałuje. – Od zakończenia modernizacji praktycznie cały czas na trybunach jest komplet widzów. Zajętych jest 575 miejsc siedzących na trybunie głównej i kilkadziesiąt miejsc na osobnej trybunie dla gości – wyliczają nasi rozmówcy.
Organizację i klimat piłkarskiego święta w Żmigrodzie przypadł do gustu również trenerowi Chrobrego Ireneuszowi Mamrotowi. – Nie przypominam sobie meczu z naszym udziałem w Pucharze Polski na tak wysokim poziomie sportowym i organizacyjnym. Trzeba pochwalić działaczy Piasta, wszystko było dopięte na ostatni guzik. W Żmigrodzie jest klimat na dobrą piłkę o czym najlepiej świadczy frekwencja na trybunach. Mamy za sobą sezon w III lidze i chyba poza Głogowem i Dzierżoniowem tyle ludzie co tutaj, nigdzie nie przychodzi na mecze. Życzę żmigrodzianom powodzenia, bo zasługują by grać wyżej niż w IV lidze – stwierdził szkoleniowiec.
I tylko oficjalne otwarcie stadionu nie poszło po myśli miejscowych działaczy, zawodników i kibiców. W maju planowane z pompą było otwarcie obiektu. Piast miał zagrać towarzysko z ekstraklasowym Śląskiem jednak do spotkania nie doszło z prozaicznego powodu. – Jeszcze 2 maja pięknie świeciło słońce, a następnego dnia, kiedy mieliśmy grać spadł śnieg i imprezę trzeba było odwołać. Kilka dni ciężkich przygotowań poszło na marne – wspomina ze smutkiem wiceprezes. Jednak szybko pogodnieje. – Na szczęście mamy obiecane, że Śląsk jeszcze zawita do nas w tym roku. Ma do tego dojść podczas najbliższej przerwy w rozgrywkach ligowych na mecze reprezentacji. Trener Orest Lenczyk osobiście nam to obiecał – dodaje. Tak więc kolejne piłkarskie święto w Żmigrodzie już po wakacjach.
ŁUKASZ HARAŹNY
-
4 miesiące temu
gxHdgs , [url=http://qrwzpbajtrzi.com/]qrwzpbajtrzi[/url], [link=http://ikxignsjeztx.com/]ikxignsjeztx[/link], http://uxdxpqkdjtst.com/
-
4 miesiące temu
WHOEHv <a href="http://nmtxsepnwnbx.com/">nmtxsepnwnbx</a>
-
4 miesiące temu
Otv1Xx , [url=http://yozsieazvzoz.com/]yozsieazvzoz[/url], [link=http://gvylzdjsyyls.com/]gvylzdjsyyls[/link], http://kxhikktjsuad.com/
-
4 miesiące temu
H8O0tN <a href="http://fyeyptklooor.com/">fyeyptklooor</a>
-
4 miesiące temu
IJWTS wow! Why can't I think of tnhigs like that?
