Znamy terminarz LFA Panthers Wrocław

Prawie pół roku po planowanym rozpoczęciu sezonu, a następnie tygodniach treningu w domu, siłowni i na murawie we własnym gronie, futboliści Panthers Wrocław wreszcie zderzą się z prawdziwym przeciwnikiem. Oficjalnie wiadomo bowiem to, o czym wróbelki ćwierkały od dawna. Liga Futbolu Amerykańskiego wraca do gry!

Pierwotnie miało być tak: 21 marca towarzyska konfrontacja z Amsterdam Crusaders, tydzień później pierwszy mecz o punkty w LFA z Warsaw Mets, 5 maja premierowe spotkanie w międzynarodowych rozgrywkach Central European Football League. Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, sezon dla Panter zakończyłby się w ostatni weekend lipca podczas Polish Bowl. Tymczasem koronawirus zakpił z tego i z wielu innych ludzkich planów.

Nim sport (i futbol) wstał z kolan, otrzepał się i ustanowił (kolejny) nowy porządek, trochę wody w Odrze upłynęło. Wszystko jednak wskazuje na to, że się uda, że jajowata piłka znowu pójdzie w ruch.

Co jasne, nie obejdzie się bez zmian. W systemie rozgrywek, zestawie uczestników i przy organizacji poszczególnych meczów. W tym roku na drodze Panthers do obrony tytułu stanie pięć klubów: dobrze znani wrocławianom Lowlanders Białystok, Tychy Falcons, Warsaw Mets oraz dwie nowe ekipy – beniaminek LFA1 Silesia Rebels oraz debiutujący w najwyższej klasie rozgrywkowej Bydgoszcz Archers. Cała szóstka utworzyła jedną wspólną grupę i rozegra między sobą po jednym spotkaniu. Cztery najlepsze zespoły awansują do półfinałów, gdzie mistrz sezonu zasadniczego zmierzy się z ekipą z czwartego miejsca, a drugi zespół podejmie trzeci. Mistrza Polski poznamy 14 listopada.

Tylko LFA

Nadchodzący sezon będzie inny od wszystkich poprzednich – nic odkrywczego. Zabraknie w nim jednak także pojedynków Panter z rywalami z Europy, co było stałym punktem w harmonogramie od pięciu lat. – Ze względu na ograniczony czas na przygotowania do sezonu, jak i bezpieczeństwo zawodników, zagramy wyłącznie w LFA. Przez moment była szansa, że rozgrywki międzynarodowe w jakiejś formule się odbędą, ale trwająca epidemia, która w krajach Europy ma różne natężenie spowodowała, że czołowe kluby Europy nie zdecydowały się na wyjazdy – mówi dyrektor sportowy Panthers Wrocław, Jakub Głogowski. Póki co na wizytę w Polsce nie zdecydowała się także ekipa Amsterdam Crusaders, z którą wrocławianie mieli rozpocząć kampanię 2020. Aczkolwiek... – Na pewno ten mecz w końcu się odbędzie, ciężko jednak powiedzieć kiedy. W tym roku była szansa, że będzie to mecz „o punkty”. Był to jeden z planów międzynarodowych federacji, który z wiadomych względów został pokrzyżowany. Jesteśmy jednak w kontakcie z Crusaders i kiedy będzie to możliwe, zaprosimy ich do Wrocławia – zdradza Jakub Głogowski.

Głodni gry

Na występ Panthers na Stadionie Olimpijskim trzeba będzie poczekać do 4 października. Zarówno pierwsze, jak i drugie spotkanie mistrzowie Polski rozegrają w delegacjach. Lokalizacja numer jeden: Tychy. – Chcieliśmy zacząć sezon w domu, szczególnie ze względu na pogodę i stworzenie świetnego wydarzenia, ale terminarz niestety ułożył się inaczej. Sportowo jednak nie ma dla nas znaczenia, gdzie zagramy, bo wiemy, jak zmotywowani są nasi zawodnicy. Sezon jest bardzo krótki, pokrywa się wyjątkowo z sezonem juniorów, a ci mają w sztabie trenerskim zawodników, którzy rozgrywają swoje mecze. Połączenie tego wszystkiego było bardzo trudne, więc wychodzimy z założenia, że najważniejsze, że w ogóle zagramy – opowiada Głogowski, który dodaje, że futboliści tryskają energią i na inaugurację czekają z wielką z niecierpliwością. – Głód gry u zawodników jest tak ogromny, że jakby mogli, wybiegliby na mecz już dzisiaj. Niestety, jeszcze muszą poczekać kilka tygodni. Bierzemy też pod uwagę, że oprawa meczów domowych nie będzie być może tak spektakularna jak zawsze, bo sytuacja związana z koronawirusem może się jeszcze wiele razy zmienić. Dlatego najważniejsze, że zagramy, a kibiców głodnych oglądania Panthers możemy zaprosić na mecze wyjazdowe, które odbędą się w Tychach i Katowicach, więc wbrew pozorom niedaleko. Mamy w składzie też kilku zawodników ze Śląska, którzy śmieją się, że będą to najdłuższe wyjazdy w ich życiu. Tu jednak podkreślę, że jeśli będzie to możliwe, nasz pierwszy mecz domowy na pewno będzie wydarzeniem.

 Samel jako HC

Ważnym aspektem są zmiany w sztabie trenerskim. Jako head coach drużynę poprowadzi człowiek z wewnątrz, długo szykowany do tej roli Jakub Samel. – Jakub został trenerem głównym w zasadzie dzień po powrocie do USA Vala Gunna, a my już widzimy, że była to dobra decyzja. Drużyna jest świetnie przygotowana, progresywność treningów jest dobrana w odpowiedni sposób. Będą go wspierać Deante Battle jako trener przygotowania motorycznego i Meech Eaton jako koordynator defensywy. Oczywiście obaj jeszcze niedawno byli zawodnikami, ale są to już bardzo doświadczeni szkoleniowcy. Cały sztab mieszka na stałe we Wrocławiu, co w czasie epidemii okazało się kluczowe, bo treningi moglibyśmy wznowić z dnia na dzień, kiedy tylko pojawiły się pozwalające na to regulacje rządu – przyznaje Jakub Głogowski. Drużyna ze stolicy Dolnego Śląska nie wyjedzie już na żadne zgrupowanie. Do rozpoczęcia sezonu trenować będzie na własnym obiekcie. – Nie planujemy wyjazdów z Wrocławia. Jest to podyktowane przede wszystkim bezpieczeństwem drużyny. Na Stadionie Olimpijskim trenujemy z zachowaniem wszystkich zasad higieny i bezpieczeństwa. Zgrupowanie weekendowe jest planowane w pierwszy weekend sierpnia, ale ono również odbędzie się na Olimpijskim – mówi nasz rozmówca.

Pierwszy domowy mecz seniorów dopiero 4w pierwszą niedzielę października, ale tydzień wcześniej jeden z turniejów JLFA rozegrają młode Pantery. Już wtedy będzie można liczyć na „dzień z futbolem” na Olimpijskim. – Rodzinna zabawa, foodtrucki, muzyka, komentarz – tego wszystkiego na pewno doświadczymy 26 września. Traktujemy to jak powrót futbolu do Wrocławia! – kończy Jakub Głogowski.

ARKADIUSZ BARSKI

Podwodny łowca

W zbliżającym się sezonie Ligi Futbolu Amerykańskiego jednym z graczy importowanych w szeregach Panthers Wrocław będzie niedawno zakontraktowany Ryan Tuiasoa. W 2018 roku ten Running Back rodem z USA zdecydował się kontynuować grę poza ojczyzną – Polska będzie jego trzecim europejskim przystankiem.

Pantery na wolności!

Po dwóch miesiącach ćwiczeń na masie własnego ciała oraz przed ekranami komputerów, futboliści amerykańscy wreszcie mogli pobiegać i porzucać na zielonej murawie Stadionu Olimpijskiego. Panthers Wrocław pracują póki co w małych grupach i z kilkoma innymi ograniczeniami, ale trudno nie zgodzić się z opinią, że jest to niezwykle pozytywna informacja.

LFA na... serwerach

Sytuacja w Polsce i na świecie zmusza nas, abyśmy w miarę możliwości zostali w swoich domach. Praktycznie wszystkie rozgrywki sportowe zostały zawieszone lub odwołane.

Zabawa Lego

Co porabiają sportowcy w stanie zagrożenia epidemicznego? Niektórzy pracują zdalnie, wielu doradza jak zadbać o formę i kondycję nie wychodząc z domu, praktycznie wszyscy nadrabiają zaległości związane z zainteresowaniami.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij